Mam wrażenie, że obecnie dziecko staje się coraz bardziej Dobrem luksusowym. W moim środowisku jest wiele małżeństw, które nie mają (z różnych przyczyn) dzieci, wielu znajomych, którzy nie mają dzieci, wielu babć, które nie mogą doczekać się wnuka i co gorsza w wielu przypadkach brak rokowań na wnuka. Szymon ma wiele babć, wielu dziadków, ciotek, wujków... Na ulicy ludziska zaczepiają, pytają, czasem dotykają, dają za darmo owoce na ryneczku dla dziecka etc.
W pokoleniu moich rodziców a nawet narodzin mojego pokolenia w którym dzieci nie brakowało, normalne było, że kobieta w młodym wieku zachodzi w ciąże i rodzi jedno a często kolejne dzieci. A teraz? Rodziny dobrze usytuowane z "aż" jednym dzieckiem, młode małżeństwa, których nie stać na dziecko, bo... i tu powody są różne: od racjonalnej decyzji na dany moment do chęci kupna lepszego auta lub mieszkania, ewentualnie wygodnictwo.
Obecnie rodzina z trójką dzieci postrzegana jest jako dziwactwo (doświadczenie znajomych) a 3+ to patologia.
Jakie macie zdanie na ten temat?
Foteczkowo z ostatnich odwiedzin znajomych z południa :)
| Prezent dla Szymka od naszych Gości :) Fajna zabaaawka |
| Hellooo konsumuję :) |
| Tylko podrzucę mamę i zaraz wracam :P |
| Do zobaczenia za jakiś czas... |






