czwartek, 18 października 2012

Msza św. - "nie dotyczy"

Będąc w zeszłym tygodniu na Inauguracji Nowego roku akademickiego na Wydziale Teologicznym, zauważyłem, coś, co mnie niestety zdziwiło. Na kilkuset studentów tego wydziału, na Eucharystii rozpoczynającej rok akademicki było może z 30 osób (bez kleryków), natomiast z pierwszych roczników, może 5 studentów. Żal było potrzeć na dużą koncelebrę w osobach dziekanów, biskupów, księży, zaproszonych gości na tle pustych ławek w kościele.

Rozmawiałem z wieloma studentami, przyjętymi na pierwszy rok czy będą na inauguracji. Będą, ale nie na Eucharystii, bo to ich nie dotyczy.

Tak sobie pomyślałem, że to każdego osobista decyzja. Natomiast ja wychodzę z założenia, że jak posiedzą godzinkę w ławce, to nic im się nie stanie. Mi bardzo często wiele rzeczy się nie podoba, w przeróżnych sytuacjach i w jednych chciałbym uczestniczyć, a w innych nie, ale z reguły jestem na całości. 


Ot takie krótkie przemyślenia, z nutką przykrości.

wtorek, 9 października 2012

Szymon celebryta

Ostatnie 3 tygodnie praktycznie nie zaglądam do Was, nic nie piszę, nie śledzę ponieważ nie mam czasu i jestem padnięty. Ten okres w pracy jest niesamowicie wyczerpujący. Mieliśmy do tego kilka wyjazdów i wiele rzeczy do załatwienia, w sumie dalej wiele czeka, a czas rozwiązania tuż tuż... W tym pośpiechu, bez zbędnych słów wrzucam kilka zdjęć z naszej skromnej sesji. Z wrodzoną skromnością stwierdzę, że zdjęcia mi się podobają, a fotograf zrobił kawał dobrej roboty. Jak coś to namiary podam, ekspert od fotografii dziecięcej.


Dwie kreski i gra gitara :)

Kibicuję razem z Tatą - Pogoń Szczecin
Szymonie, już wiemy co będziesz robił w Życiu

Z Szymonem kibicujemy drużynie AZS Radex Szczecin

Dodaj napis

Kobieta - Żona - Matka

Dodaj napis

Na Szymusia z popielnika, iskiereczka mruga...

Nasz domownik - Lew

I jeszcze oczko...


A pewnie, że tak. I ten nosek...

czwartek, 20 września 2012

Sen o Szymonie

"Dzisiaj miałem piękny sen
Naprawdę piękny sen"             - dwa wersy kapitalnego kawałka Dżemu pt. "Sen o Viktorii"



Skojarzyłem sobie te słowa jednej z moich ulubionych piosenek, ponieważ miałem piękny sen. 
Śnił mi się nasz jeszcze nienarodzony Syn.  Trzymałem go na rękach a raczej na karku i robili nam zdjęcia (och ten narcyzm wrodzony) i dziwiłem się, że nie było mnie pryz porodzie. Piękne niebieskie oczka małej istotki. Obudziłem się i zacząłem opowiadać. Jestem z tych, co ze szczegółami pamiętają swoje sny. Byłem cały w skowronkach, jakbym się naćpał. 
I pomyśleć, że za dwa miesiące to już nie będzie sen :D

sobota, 8 września 2012

Pierwsza roczniaca

Nie wiem jak to się stało, ale jutro minie rok od naszego sakramentalnego TAK. Rok, który był najbardziej aktywnym czasem w moim życiu. Tak wiele się wydarzyło, zmieniło, odmieniło.

Dziękuję Wszystkim osobom, które były, są i zapewne będą blisko nas. Każdej osobie, nawet w wirtualnym świecie. Jak wiele uczę się, podpatruję, naśladuję, zabieram do naszego małżeństwa od Was, to nawet sobie nie wyobrażacie. Jakim pięknym świadectwem wielu z Was jest dla nas:
- świadectwem przyjaźni
- świadectwem bycia mężem

- świadectwem bycia żoną
- świadectwem bycia matką i ojcem
- świadectwem bycia po prostu kobietą i mężczyzną
- świadectwem bycia RODZINĄ.
- świadectwem miłości, dobra, radości, szaleństwa

- ŚWIADECTWEM ŻYCIA

Ciągle popełniamy błędy i często inni pokazują nam jak żyć, by było lepiej, inaczej. I za to dziękujemy :)



Moja piękna, szczęśliwa Żona

Cha cha cha...

A to część naszych wspaniałych Przyjaciół



Jesteśmy wdzięczni i to bardzo naszym rodzicom za pomoc i to nie tylko materialną.


Ps. w szoku jestem jak szybko popadam w rutynę w naszym związku. Wile rzeczy trzeba systematyczne pielęgnować, bo zgasną jak ognisko, do którego się już drewna nie podkłada.

Przy tej okazji całusy dla Mojej Żony z okazji urodzin:* 

wtorek, 4 września 2012

Ciocia B.

Każde dziecko ma swoje Ciocie i Wujków. I z reguły dużo ich: prawdziwi, przybrani, znajomi rodziców etc.
Ale są Ciocie, które są wyjątkowe. I taka jest Ciocia B. Szymuś ma 7 miesięcy (w brzuszku) i rozkochał w sobie Ciocię B. Ciocia weszła w rolę chyba bardziej niż rodzice. Ciągle jak się spotykamy, to nie może nie przynieść jakieś niespodzianki Szymonowi. I nie chodzi mi o materializm typu - przynosi prezenty jest ok. Sami wiecie, że nie, ale o to, jak się cieszy razem z nami, przeżywa także z nami i wiele nam podpowiada, opowiada i dużo gada :P

Poniżej małe foto niespodzianek od Cioci B.
Motyw Kubusia P. i Prosiaczka .



Ps. jakość zdjęć kiepska - telefon kom.

piątek, 31 sierpnia 2012

Lista Schindlera

Polecam film, do którego zbierałem się dwa lata, pewnie dlatego, że rzadko oglądam filmy a ten wyjątkowo trwa 3 godziny. Ale w końcu się udało.

Lista Schindlera

Od jakiegoś czasu z Agnieszka zaczęliśmy zwalniać tempo i nawet znajdujemy czas na obejrzenie jakiegoś filmu w łóżeczku. Zaczęliśmy od:
- "Kupiliśmy Zoo"; familijny film, dwie godzinki bez szału, ale do obejrzenia z dziećmi. 
- "Lot 93"; pokazuje rekonstrukcję wydarzeń jednego z samolotu, podczas ataków na wieżowce w USA
- "Jestem na tak"; komedia, nie skończyliśmy, niestety nie polecam oglądać filmu, jak się już go widziało.
- "Slumdog. Milioner" kapitalny film.
- No i "Lista Schindlera"; początkowo nudny, ale wymowny. Polecamy. - Reżyseria: Steven Spielberg.