wtorek, 30 kwietnia 2013

Fajnie jest mieć własny pokój, ale brata/siostrę FAJNIEJ !

Kilka dni temu pisałem o niskiej dzietności. A następnego dnia otrzymałem e-maila z informacjami dot. kampanii społecznej Pomyśl o dziecku. Linki i informację przekazuję dalej.

Kampania ruszyła: konferencje, spoty telewizyjne w tv publicznej i prywatnej, filmiki, plakaty, naklejki.

Zobacz koniecznie!

Fajnie mieć siostrę! - filmik

Fajnie mieć brata! - filmik



piątek, 26 kwietnia 2013

Narodowy Dzień Pokuty za grzechy przeciwko Życiu

27 kwietnia 2013 r.
(sobota)

NARODOWY DZIEŃ
POKUTY ZA GRZECHY
PRZECIWKO ŻYCIU

Od kilku lat z inicjatywy środowisk pro-live dnia 27 kwietnia, czyli w rocznicę uchwalonej w 1956 r. ustawy aborcyjnej, na mocy której zabito ponad 20 milionów nienarodzonych dzieci, obchodzony jest Narodowy Dzień Pokuty za grzechy przeciwko życiu człowieka.

„W smutną rocznicę uchwalenia ustawy aborcyjnej, na mocy której w latach 1956-1993 pozbawiono życia ponad 20 milionów nienarodzonych dzieci, obchodzimy dziś w Polsce Narodowy Dzień Pokuty za grzechy przeciwko życiu człowieka. Z głęboką skruchą i pokorą przepraszajmy Wszechmocnego Boga za grzechy aborcji. Prośmy Dawcę Życia, aby okazał swoje miłosierdzie wszystkim, którzy nie otoczyli życia poczętego należną miłością, a nawet stali się przyczyną śmierci nienarodzonych. Módlmy się również, aby życie każdego człowieka w naszej Ojczyźnie było chronione od poczęcia do naturalnej śmierci, w imię
odwiecznego prawa Stwórcy.”

Taką informację otrzymałem dzisiaj emailem. Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, że jest taki dzień. Może warto się w jakimś stopniu przyłączyć i w miarę możliwości pamiętać o modlitwie w tym dniu za zabite dzieci oraz osoby, które przyczyniły się do śmierci tych niewinnych dzieci.

Zdjęcie dla tych, którzy poczęte dziecko w 11 tyg. nie nazywają dzieckiem ani człowiekiem. A są tacy i jest ich dużo.

wtorek, 23 kwietnia 2013

(Nie)chcę Dziecka

Co z tą dzietnością? Dlaczego tak mało dzieci się rodzi? Każdy z nas wymieniłby zapewne kilka powodów takiej sytuacji. Najlepiej to widać w środowiskach i u znajomych z którymi mamy choćby najmniejszy kontakt. Dwoje dzieciaczków to już rodzina wielodzietna. Ja uważam, że dwójka to minimum, duże minimum. A ile małżeństw, związków nie chce mieć w ogóle dziecka? Dużo.Za dużo!

On prawnik, ona pani dr n. med. - materialnie stać ich na wiele, ale nie na dziecko. "Tak jest nam wygodniej"- twierdzą. "Może za jakiś czas" - (czyt. ok. 40-stki). 

Młodzi, kilka lat po ślubie, z mieszkaniem, stabilną pracą - bez dziecka. On wojskowy, ona wykładowczyni na uczelni. "Nie stać nas jeszcze" - i tu mój śmiech. Ale mają pieska. Mówię: nasz budżet jest ok. 5 razy mniejszy i co ledwo wiążemy koniec z końcem a jednak dziecko nie jest głodne, brudne etc. 

Takich przykładów można mnożyć na pęczki. Jedno jest pewne, z każdym dzieckiem standard ekonomiczno-czasowy obniża się. Ale rośnie co innego: radość, miłość, ofiarność, satysfakcja! Tego się nie kupi. Bezcenny uśmiech dziecka, które się przebudza i widzi nad łóżeczkiem dwie głowy uśmiechające się do niego. Ale to tylko wiedzą Ci, którzy mogą tego doświadczyć - rodzice. 

Oczywiście decyzja o poczęci dziecka to indywidualna sprawa i nikomu nic do tego. Natomiast rodzina z trójką dzieci to wg jednej z placówek pomocy rodzinie w mojej miejscowości to patologia! 
Znajomy mówi mi tak: jestem w placówce X i czytam, że oferują pomoc rodzinom patologicznym i w nawiasie - min. trójka dzieci. Przeżyłem szok. (Ps. znajomy to sędzia).

Tak to chyba wygląda u nas. Niestety.
Często znajomi się pytają kiedy drugie dziecko będzie? Mówię, że w najlepszym możliwym momencie. Jak będzie szybciej, to głodne nie będzie.

Ile osób zwleka, bo ciągle coś jeszcze do zrobienia, kupienia, uzbierania etc. A po latach się słyszy, że za późno. 
Pamiętam jak straszono nas, że po narodzinach Szymka wszystko nam się przewróci do góry nogami. Przepraszam, ale gówno prawda! Nic się nie przewróciło ale zmieniło i to na lepsze, piękniejsze. Czasem trudne i wymagające wysiłku oraz ofiarności, ale czego się nie robi dla miłości.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Owoce Marszu dla Życia

W poprzedniej notce wspomniałem o owocach Marszu dla Życia. Bardzo krótko i ogólnikowo, ponieważ są inne osoby, które od środka mogłyby o tym powiedzieć i zaświadczyć. Ja obecnie jestem z tej drugiej strony - uczestnika oraz widza.

* Całoroczna praca, która jest swoistą formacją każdej osoby działającej przy tym wydarzeniu.
* Szukanie wartości, życie wartościami ważnymi dla Rycerzy Życia.
* Nawiązane przyjaźnie, znajomości, miłości. Życie we wspólnocie.
* Rozwój osobisty poprzez działania w środowisku lokalnym, ogólnopolskim i europejskim.
* Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego! Wg mnie najważniejszy owoc. Kilka tysięcy osób modlących się każdego dnia za poczęte i zagrożone dzieci.

Chcecie zobaczyć cały Marsz? Bardzo proszę TUTAJ

Poniżej wklejam emaila z BMS - z bardziej szczegółowym opisem Marszu dla Życia.
Hey

top
   
Krzysztofie, dzięki Tobie znów było nas więcej!
 
W ubiegłą niedzielę (14.04.13 r.) blisko 20-tysięczny tłum w ponad kilometrowym pochodzie przyozdobionym czterystoma kolorowymi flagami, trzema tysiącami balonów, 250-metrowym płótnem z przepisaną encykliką Jana Pawła II Veritatis Splendor i 100-metrową flagą Polski przemaszerował ulicami Szczecina pod hasłem "Nie bądź cicho”. To absolutnie największy zorganizowany marsz w obronie życia w Polsce i jeden z największych w Europie!
 
Mamy świadomość, że Twoja ofiarność lub też obecność  przyczyniła się bezpośrednio do zorganizowania tego niebywałego wydarzenia. Wiemy również, że wielu członków Bractwa Małych Stópek włączyło się w jego promocję wszelkimi dostępnymi środkami, ofiarowywali swoją pomoc jako wolontariusze, przekazywali darowizny Fundacji Małych Stópek, a wszystko to sprawiło, że możemy wykrzyczeć jak bardzo Wam dziękujemy i jesteśmy dumni!

Krzysztofie , a jakie są Twoje wrażenia po Marszu?  Z niecierpliwością czekamy na Twoją opinię. Prosimy podziel się nią z nami odpisując na tę wiadomość.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z MARSZU: http://implebot.pl/link/57757/1/11518675/e0ee21
 
 
Krzysztofie, czy masz świadomość, że do każdego marszu w Szczecinie, który jako Fundacja współorganizujemy razem z Katolickim Stowarzyszeniem „Civitas Christiana” (Oddział w Szczecinie) i Sekretariatem Marszu dla Życia przygotowujemy się cały rok?
 
Zaangażowaliśmy ok. 200-cie osób, w tym 70-ciu stałych wolontariuszy. Rozwiesiliśmy 800 m kwadratowych banerów, rozdaliśmy 100 tysięcy ulotek, 7 tysięcy folderów „Jak zostać obrońcą życia?”, a w szczecińskich tramwajach i autobusach można było obejrzeć spoty reklamowe zachęcające do udziału w tym wydarzeniu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się kampanie informacyjne w Internecie. Dzięki nim przesłaliśmy drogą telefoniczną i komórkową tysiące wiadomości o treści: „MARSZ DLA ŻYCIA, SZCZECIN JUTRO W NIEDZIELĘ, JASNE BŁONIA GODZ.15.00 - PODAJ DALEJ”.
 
Comiesięcznym elementem przygotowań były nocne, piątkowe spotkania wolontariuszy, podczas których młodzież z zapałem wykonywała ponad 3 tysiące różańców dla osób, które podjęły Duchową Adopcję Dziecka Poczętego. Różańce te zostały wykonane tradycyjnie ze starych, uszkodzonych różańców, które przesyłane były do nas z całej Polski. W czasie mszy św. po Marszu dla Życia zobowiązanie do tej niezwykłej dziewięciomiesięcznej modlitwy podjęło prawie 600 osób. 
 
Z entuzjazmem współpracowali z nami Agencja Reklamowa Etcetera, Drukarnia PAW s.c. Andrzej Watychowicz, Piotr Watychowicz, Zakład Polograficzno-Papierniczy mieszczący się przy ul. Chmielewskiego 20b, a pyszne pączki i drożdżówki na dzień marszu ofiarowała Cukiernia-Piekarnia Asprod oraz Cukiernia Bajtek.
 
Gromadzenie się uczestników Marszu dla Życia na Jasnych Błoniach kolejny raz uprzyjemnił w rytmach reggae i ska zespół „Som Gorsi”. Zagrali i zaśpiewali łącznie z piosenką promującą pochód, takie utwory jak „To jest Miłość”, „Wiara i odwaga”, „Baw się muzyką” oraz „Będzie dobrze”. Pod sceną tańczyła nie tylko młodzież, ale i ochoczo podrygiwali dorośli. W oczekiwaniu na rozpoczęcie można było zobaczyć także plenerową wystawę dotycząco in vitro przygotowaną specjalnie przez Bractwo Małych Stópek.
 
Tradycyjnie na Marsz zjechały liczne grupy z terenu całej archidiecezji szczecińskokamieńskiej i mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego, ale także delegacje z różnych miast Polski. Co warto podkreślić na wydarzenie przybyli reprezentanci grup religijnych z Niemiec, Norwegii, Serbii i Słowacji. Można było zaobserwować szeroki przekrój wiekowy uczestników z akcentem na ludzi młodych, co nas szczególnie inspiruje i napędza Fundację Małych Stópek do kolejnych działań Pro-life.
 
Pogoda dopisała! To był pierwszy prawdziwie wiosenny, słoneczny i ciepły dzień. Również dzięki temu wielkość marszu nas trochę przerosła, gdyż udało nam się nagłośnić tylko 1/3 pochodu przy pomocy 5-ciu samochodów z wmontowanym nagłośnieniem oraz ponad 20-toma megafonami.
 
Marsz dla Życia pokazał naszą siłę przekazywaniu informacji, determinację oraz społeczną mobilizację, gdyż był promowany niemal wyłącznie przez nas. Media lokalne w niewielkim niestety stopniu przyczyniły się do przekazywania informacji, a ogólnopolskie wydarzenie to ominęły całkowicie.
 
Jeszcze nie zdążyliśmy odpocząć, a już zabieramy się do organizowania XII Szczecińskiego Marsz dla Życia w 2014 r.  Zachęcamy również Ciebie do codziennej walki o życie i dobro najsłabszych. Jako Fundacja Małych Stópek podejmujemy takie działania każdego dnia. Możesz nam pomóc będąc z nami m. in. w kontakcie mailowym, internetowym (przez stronę internetową lub Facebooka), a ponad to przyłączając się do kolejnych kampanii przez nas nagłaśnianych.
 
Dziękujemy jeszcze raz za Twój udział w naszym wspólnym sukcesie, jakim bez wątpienia był niedzielny XI Szczeciński Marszu dla Życia!
__________________________________________________________________________
 
Pozdrawiam serdecznie,
podpisTK
Ks. Tomasz Kancelarczyk
Prezes Fundacji Małych Stópek
kanał na YouTube.com   znajdz nad na facebook'u
stopka



Otrzymałeś/aś ten list, ponieważ znajdujesz się na liście: Bractwo

środa, 17 kwietnia 2013

Marsz dla Życia

XI Marsz dla Życia w Szczecinie. Marsz w obronie Życia każdego Dziecka: chorego, niechcianego, niekochanego czy bez nóżki lub rączki etc. Każdego!

Każdego człowieka: chorego, niechcianego, będącego ciężarem dla innych, starego, przygniecionego ciężarem Życia.

Jest to Marsz nie przeciwko czemuś, ale za Życiem!

Od kilku lat Marsz dla Życia organizowany jest przez Młodzież wraz ze swoimi Mentorami przy Stowarzyszeniu Katolickim Civitas Christiana. Cała oprawa jest imponująca - flagi, przepisane encykliki, flaga narodowa, gitary, gwizdki, balony i wiele innych transparentów. 

Zachęcam do obejrzenia krótkich filmików z Marszu: naprawdę warto! W kolejnej części wspomnę o owocach duchowych tego przedsięwzięcia. Dodam, że liczba uczestników na tegorocznym Marszu to 17-20 tysięcy osób!! Gdzie są media? Takie wydarzenie!



https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=BztO8PbIQMs
  

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=VPG7gXIbSTc


Odwiedzajcie strony Armii Życia:

https://www.facebook.com/pages/Bractwo-Ma%C5%82ych-St%C3%B3pek-Szczecin/171607392915217?hc_location=stream

 http://www.dlazycia.info/

http://www.marsz.szczecin.pl/

 Zapisz się do BMS i bądź obrońcą tych najsłabszych!

A poniżej jesteśmy My :)
Szymon pierwszy raz na Marszu
 
Koleżanka Szymona pierwszy raz na Marszu


A to nasi Znajomi, umówiliśmy się na dwa wózki


A to MY :)

A to Jeden ze wspaniałych Uczestników Marszu

Finał - Eucharystia w Pięknej Katedrze


 Cdn...

niedziela, 14 kwietnia 2013

SuperOdwiedziny

Spontaniczne odwiedziny? Tak. przed świętami odwiedzili nas znajomi. Wizyta jednodniowa, a dzieli nas 200km!! Przyjechała do nas przybrana Babcia Szymona i przybrany Wujek :) Bardzo się cieszymy, że mamy takich wspaniałych Znajomych. ps. znajomych z aparatami. Cała rodzina robi zdjęcia. Wujek to uznana marka. Wpadają w odwiedziny, patrzymy przez okno, a tam idzie... studio fotograficzne: lampy, aparaty, stojaki, tła etc... A wszystko po to, by zrobić Szymkowi piękną pamiątkę z odwiedzin. 

Drodzy odwiedzający, jeżeli szukacie fotografa przede wszystkim dla dzieci, to polecam 

 i nie dlatego, że to nasz znajomy, ale dlatego, że robi świetne zdjęcia, które da się zrobić tylko w nawiązaniu odpowiedniej relacji z dzieckiem. Temat rzeka, ale co ten koleś wyprawia z dziećmi na planie, to się w głowie nie mieści. Dlatego chcę Go polecić wszystkim, którzy planują sesję komunijną, rodzinną, dziecięcą, szukają fotografa do przedszkola, szkoły etc. Z odwiedzin u nas wrzucam przykładową fotkę poniżej. 


Jestem Szymon :)
Wujek w akcji
Czy Kubusia też fotografujemy?

Babcie są super :)

Jestem na dnie Oceanu :)